Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Biało czerwoni!

W końcu coś bardziej na bierząco :) Kolejne wyzwanie scrapgangu - tym razem moje. Euro trwa! Co prawda nie wyszliśmy z grupy, ale po meczu Grecja-Niemcy tylko się cieszyć :) A więc na pocieszenie możemy śpiewać - "Polacy nic się nie stało!"... Poza tym nadal pozostajemy gospodarzami, więc warto pobawić się również w barwach Polski - stąd dzisiejsze wyzwanie. "Biało czerwoni!"
Wytyczne dotyczą tylko barw - biel i czerwień, dopuszczalne są inne kolory, ale w bardzo małej ilości, aby nie zatracić głównych barw - np. tekst, granice, kontury itp. Co również fajne w tym wyzwaniu prace mogą być różne - nie tylko scrapbooking :) Także zapraszam!!
A oto moja baaardzo szybka praca, bo powstała już tydzień temu by mogła polecieć do Mag na urodziny :) 
Niestety nie miałam czasu by czekać na słońce, więc kolory są troszkę przygaszone - jeśli znacie ten papier GP to wiecie o czym mówię :)




Serdecznie zapraszam do brania udziału w tym wyzwaniu !!
I jeszcze z innej beczki - znów mam jakiś dziwny czas - uwielbiam czytać książki, ale teraz mam tyle na liście które chciałabym przeczytać..., a czasu brak! Dziś poniżej dodaję zdjęcie stosiku książek na najbliższy czas - ma to za zadanie zahamować mnie, aby nie pożyczać innych książek dopóki tych nie przeczytam... mam nadzieję że podziała :D Dwie górne - Starcie królów i Jutro już zaczęte, więc czytam w kolejności od góry.



środa, 21 września 2011

Zakładka

Pisałam już jak to lubię czytać:] Jednak nie pisałam skąd owe książki znajdują się w moich łapkach. Otóż część kupuję, a część pożycza mi brat mojego chłopaka:] A ściślej mówiąc wciska mi całą masę jak tylko mnie zobaczy... To nie  jest tak że ja proszę o jakąś, wybieram sobie i grzecznie wychodzę... O nie! To jest tak - "Szara co czytasz?" "A wiesz mam jeszcze kilka nieprzeczytanych na półce muszę się za nie wziąść" "A jakie?" Tu następuje wymienianie tytułów... Po czym "A nieeee te to może i dobre, ale wiesz mam dużo lepsze" I już idzie ze stertą książek, które mam sobie dołożyć na półkę "Do przeczytania". I tak też było i jest do tej pory:] Obecnie mam jedynie 4 jego książki, a już dzwonił że jak się spotkamy to on już coś dla mnie ma:] Noi tak było, że poprzednie leżały u mnie baaardzo długo, bo dużo wyjeżdżałam. W ramach podziękowań i przeprosin za tak długie trzymanie na półce "Przeczytane" zrobiłam taką oto zakładeczkę :] 


 Z tego jaka była reakcja mini prezent się spodobał:]

A tak z innej bajki - Wam też nie działa stronka polki scrapują? Czy to może coś u mnie?

piątek, 8 lipca 2011

Co czytam...

Alicja poszła w niepamięć już dawno temu (a szkoda bo bardzo fajna), ale tak się pochłonęłam postami o scrapkach i warsztatach, że zupełnie zapomniałam o szczególe książkowym:P Dziś znów ze względu na odwiedziny biblioteczne przypomniał mi się ten temat. Wypożyczyłam mojej cioteczce 6 grubaśnych książek z okazji mojego długiego wyjazdu i jestem pewna, że przeczyta je w miesiąc góra półtora:]. Ja aż tak nie pochłaniam książek - może też fakt, że mam dużo zajęć a czytam tylko do snu i w autobusie:] No to tak, zostając przy Piekarze teraz czytam, a w zasadzie kończę czytać i mam nadzieję skończyć przed wyjazdem:
O tym bohaterze czytałam już wcześniej, jednakże jak się okazało czytałam dalsze jego losy - tu wróciłam do jego początków w tym jakże okropnym "zawodzie". Dość drastyczna, ale napisana tak, że się ją "chłonie" zapewne gdybym zajęła się tylko nią przeczytana by była w 3-4 dni.... ale "co by było gdyby" - tak mogę się rozkoszować dawkowaniem historii bohatera:P
Książka, którą czytam już dłuższy czas i nie mogę skończyć - niestety mam manierę "zaczęte książki trzeba skończyć" i "a nóż na końcu coś ciekawego się wydarzy" to powracam do niej i powracam... jest:
Może kiedyś ją skończę...:P
A na wyjazd przygotowałam już oczywiście książkę Piekary - jak na razie mnie nie zawiódł:
Dobranoc, idę poczytać:P

czwartek, 5 maja 2011

Dzień pod znakiem książki!

Tak, tak i tu wyłania się kolejna rzecz, do której mam słabość. Są to oczywiście książki (oczywiste już z tytułu posta)... Natomiast taki dzień, bo zaczął się od niemiłej wizyty w bibliotece Uczelnianej - nie miłej, bo musiałam się tam udać by poszukać kolejnych punktów bibliografii pracy magisterskiej - do której nie mogę się zmusić by w końcu zacząć pisać... No a do tego trzeba było oddać książki - co się okazało za długi weekend też naliczają dni kary: ( Na szczęście Pani anulowała nie za duży dług i poczłapałam na górę do czytelni. Co się okazało była to bardzo miła wizyta, co prawda spędziłam tam 3 godziny, ale warto było, bo przybyło 16 pozycji!! Z których kilka było tak ciekawych, że zamiast robić tylko zdjęcia - siedziałam i czytałam:]

Poza tym muszę powiedzieć, że fioła na punkcie książek mam po mamie a ona chyba po swojej ciotce(siostra mojej babci):] Ma ona już ponad 80 lat i od pewnego czasu wypożyczam dla niej książki:) No, więc dziś zaraz po bibliotece Uniwersyteckiej pojechałam do niej odebrać książki i dalej do Biblioteki Wojewódzkiej...:] Po cudownym buszowaniu wśród regałów zdobyłam 4 nowe książki dla niej i... ZACZĘŁO LAĆ!!! Także utknęłam w bibliotece - bez parasola i kaptura... ale co tam zamówiłam kawę i pogrążyłam się w lekturze. Oto, co teraz czytam:

Na koniec muszę podziękować za pierwszy komentarz:] Założyłam tego bloga nie tylko dla siebie, ale też po to by dowiedzieć się czy to co robię jest dobre i czy powinnam coś zmienić. Zdałam sobie sprawę, że robienie tylko do szuflady nie ma sensu - trzeba dzielić się swoimi pasjami:] Proszę komentujcie moje prace i to co robię gdyż konstruktywna krytyka to dobra krytyka!! Tym mądrym zdaniem kończę dzisiejszy post:]